Witam. To mój pierwszy post na tym nowym forum, nie ma lepszego początku jak rozpoczęcie działalności w temacie właśnie o DM:D. Ale do rzeczy.
Death Magnetic uważam za kolejną, bez opieprzania się płytę Metalliki. Zespołu, który jest, był i będzie jednym z ewenementów w historii rocka.
Nie będę się rozpisywał, nie ma sensu, podpisuję się pod innymi użytkownikami. Podam może ulubione utwory:
1. Broken, Beat & Scarred - powala mnie ta dynamika, bass przede wszystkim, masakra
2. The Day That Never Comes - zdecydowanie drugie One. Myślę, że kwestią czasu jest uznanie tego kawałka za klasyk, podobnie jak Nothing Else Matter, Fade To Black, wiadomo
3. The Unforgiven III - długo nienawidziłem wręcz tej piosenki, ale z czasem uznałem ją za genialną, wspaniała solówka
To tyle. Oczywiście o takich dziwnych rzeczach jak mastering czy inne gówna nie wypowiadam się, bo mówiąc delikatnie jest to trochę chore...
Żal? To wyświechtane słowo... (James Hetfield, po śmierci Cliffa Burtona)