Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

Niestety, od czasu do czasu - na przykłąd raz na 5 lat - trzeba kupić płytę za 70zł big_smile

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

Mi to się zdarza przynajmniej raz na miesiąc smile

What don?t kill ya make ya more strong!
http://imagegen.last.fm/lastfmred/recenttracks/5/kirk1great.gif

Thumbs up Thumbs down

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

Ja osobiście kupuję oryginały takich zespołów, które czuję, że muszę mieć legalnie.
Bo czasami nie ma sensu kupować płyt po to by raz przesłuchać i 50 zł zmarnowane.
Dobra, EOT smile.

Żal? To wyświechtane słowo... (James Hetfield, po śmierci Cliffa Burtona)

Thumbs up Thumbs down

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

Kolejną rzeczą której nie nawidzę w Death Magnetic jest cena Death in a Coffin roll

Thumbs up Thumbs down

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

fan43 wrote:

Kolejną rzeczą której nie nawidzę w Death Magnetic jest cena Death in a Coffin roll

Właśnie. Trochę przesadzili z wyceną. 400 zł to za dużo, dla mnie o wiele większą wartość ma Live Shit. Za ten box bym dał max 200 zł, ale to moje odczucie.

Żal? To wyświechtane słowo... (James Hetfield, po śmierci Cliffa Burtona)

Thumbs up Thumbs down

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

Na merlinie w chwili obecnej mozna dostac za 280 zł smile

What don?t kill ya make ya more strong!
http://imagegen.last.fm/lastfmred/recenttracks/5/kirk1great.gif

Thumbs up Thumbs down

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

Frantic wrote:

Na merlinie w chwili obecnej mozna dostac za 280 zł smile

O, staniało.
Nadal dużo, aczkolwiek cena jest do przedyskutowania, wg mnie.

Żal? To wyświechtane słowo... (James Hetfield, po śmierci Cliffa Burtona)

Thumbs up Thumbs down

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

Ja może się niedługo skuszę. Ale muszę się zorinetować jak stoi np w Niemczech.

What don?t kill ya make ya more strong!
http://imagegen.last.fm/lastfmred/recenttracks/5/kirk1great.gif

Thumbs up Thumbs down

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

ja kupię jak zejdzie do ok 250 zł

Proszę nie Judaszuj mnie

Thumbs up Thumbs down

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

Widziałem billboardy Death In A Coffin zachęcające do kupna wersji rozszerzonej... Hmm...

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

Widziałem billboardy Death In A Coffin zachęcające do kupna wersji rozszerzonej... Hmm...

Wiedzą jak zachęcić klienta tongue

http://img522.imageshack.us/img522/7040/sygnatura5eb4.jpg

Thumbs up Thumbs down

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

to chwyt marketingowy pewno tongue

Proszę nie Judaszuj mnie

Thumbs up Thumbs down

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

jedyne co mi się w tym albumie nie podoba to zbyt mało slyszalny bas, na new songach z 2006 roku nagranych w studio bas brzmi pieknie i soczyscie, na dm jednak gdzies sie gubi...nie mowie ze jest jak na ajfa, ale liczylem na wiecej miesistego łomotu roba

Życie ma chore poczucie humoru

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

Hmm, tak sobie myślę... Czy nie powtarza się sytuacja z Jasonem? Nie chodzi mi o stosunki między członkami zespołu, ale o muzykę. Na AJFA basu nie było w ogóle, dopiero na Black mamy soczysty bas. Może na DM specjalnie jest wyciszony, by na następnej płycie pieprznąć porządnie?

Żal? To wyświechtane słowo... (James Hetfield, po śmierci Cliffa Burtona)

Thumbs up Thumbs down

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

wodzu wrote:

jedyne co mi się w tym albumie nie podoba to zbyt mało slyszalny bas, na new songach z 2006 roku nagranych w studio bas brzmi pieknie i soczyscie,

powiedz mi gdzie znalazłeś New Songi nagrane studyjnie przez METALLIKĘ ?

Proszę nie Judaszuj mnie

Thumbs up Thumbs down

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

Nie nagrali tego w studio. Wykonywali to tylko na żywo w Europie i Azji. Studyjne nagranie pierwszego New Songa jest autorstwa innej - mało znanej - kapeli.

Thumbs up −1 Thumbs down

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

ale na mission metallica bylo duzo filmikow z pracy na death is not the end (tytul niepewny). Naprawde moglos ie podobać ot jak oni robili ten numer. btw solowka, kotra Kirk zagralw  tym numerze na gigu w Holandii w porownaniu z takimim shitami jakie nagral do np. BB&S to mistrzostwo świata

Bóg umarł, Nietzsche umarł i ja też nie czuję się za dobrze

Thumbs up Thumbs down

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

TommiK:
właśnie tak myślałem więc to mi się dziwne wydawało
ale muszę przyznać że wokalista tej kapeli zaśpiewał New Songa (którego Lars nazwał w jednym z wywiadów Glow Cow) gdyż James straszne fałszował.
Toudi:
że filmików było dużo to nie znaczy że bas w wersji finalnej brzmiały tak samo
uważam że solo z BBS jest znośna w porównaniu z solówką z The End of the Line

Proszę nie Judaszuj mnie

Thumbs up Thumbs down

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

jak dla mnie to obie sa tragiczne

Bóg umarł, Nietzsche umarł i ja też nie czuję się za dobrze

Thumbs up Thumbs down

Re: Rzeczy których nie lubicie w Death Magnetic

Ale panowie, moim zdaniem nieważne jest jakie są te solówki w BB&S czy The End of the line. Najważniejsze jest, że one SĄ. Gdyby nie było solówek w dwóch utworach, to zapewne wszyscy by się czepiali i zaraz porównywali te piosenki z St. Anger. A nie o to przecież chodzi. Solówki są jakie są, widać Kirk nie miał innego pomysłu. Najważniejsze, że mu się w ogóle chciało. Oczywiście wszystko to jest moim zdaniem i mozna z tym polemizować.
Poza tym zastanawiam się, co mi się osobiście może nie podobać w Death Magnetic. Pierwsze co mi się nasuwa na myśl to polskie wydanie. Napis Metallica Death Magnetic wg mnie lepiej się komponuje na dole trumny, a nie na środku i wszystko zasłania. No i jeszcze brak książeczki z tekstami...ale to się da przeżyć.

'Cause what don't kill ya make ya more strong !