1

(32 replies, posted in O serwisie)

A jak mam ustawione? ;-) Miałem na myśli bardziej coś takiego, że integracja strony i forum przełoży się też w jakimś stopniu na zwiększenie ruchu na forum, bo ten akurat nie jest zbyt wysoki (sąd wydany na podstawie własnych obserwacji). Moim zdaniem fajnie by było gdyby forum nie było tylko dodatkiem, ale integralną częścią strony.

Poza tym WordPress daje się integrować z popularnymi skryptami for internetowych. To na oko wygląda mi na SMF (choć głowy nie dam), a do SMF znalazłem na szybko w Google dwa rozwiązania pozwalające na integrację z WP. Więc technicznie raczej nie ma przeciwwskazań :-)

2

(32 replies, posted in O serwisie)

Kurna, a nie dałoby się zintegrować forum ze stroną? Logując się na stronie bylibyśmy automatycznie logowani na forum i odwrotnie. Bo teraz to takie trochę rozdwojenie jaźni ;-)

Unforgiven_173 wrote:

A o spotkanie z zespolem pytam bo wiem że byly koncerty ( nie wiem czy konkretnie Metallicy) gdzie w cenie biletu VIP byla mozliwosc spotkania z zespolem

Spotkanie z zespołem w cenie biletu VIP to tylko na Feel wink
Tutaj w rachubę wchodzi jedynie meet & greet lub ewentualnie koczowanie pod jakimiś dużymi, warszawskimi hotelami.

4

(19 replies, posted in Muzyka)

Sorry, że drugi raz z rzędu, ale chciałem się zareklamować smile Ruszyłem ze stroną poświęconą Lamb of God. Ot takie lambowe ploteczki - http://lamb-of-blog.blogspot.com/ Zapraszam!

5

(17 replies, posted in Metallica)

Na to pytanie już Ci odpowiedziałem - http://www.forum.deathmagnetic.pl/post/5929/#p5929

6

(17 replies, posted in Metallica)

To Ty chyba obrażasz ludzi z mniejszych miejscowości skoro utożsamiasz ich z wieśniactwem. Ja tylko stwierdziłem, że ta maniera u Jamesa niespecjalnie mi się podoba i użyłem do tego takiego, a nie innego określenia. Nie szukajcie dziury w całym.

7

(17 replies, posted in Metallica)

Nic nie sugeruję, dla mnie to po prostu brzmi wieśniacko. Nie dorabiajcie filozofii do zdania rzuconego mimochodem.

wodzu wrote:

to lepiej żeby spiewał "...The day that never cooooomnananana ? xD

Nie odpowiem na to pytanie, bo liczę na Twoją inteligencję co do tego jak powinno to być śpiewane.

8

(17 replies, posted in Metallica)

Zawsze? Od Kill do Justice jakoś nie słychać tego na płytach cool

9

(17 replies, posted in Metallica)

Spoko, nie twierdzę, że tak nie jest, ale to nie jest jedyny czynnik odpowiedzialny za aktualną formę wokalną Hetfielda cool

wodzu wrote:

wieśniackiej maniery ? konkretnie co masz na myśli

ma-a na-a myśli-a to-a, że-a często-a dodaje-a a-a na-a końcu-a wyrazu-a jak-a śpiewa-a wink

10

(17 replies, posted in Metallica)

h-a-r-v wrote:

Kiedy slucha sie Motorhead, AC/DC, czy Overkill to ma sie najlepszy dowod, ze bedac dziadkiem mozna drzec sie z klasa. James jakims cudem to zatracil. Nie wiem, ale wydaje mi sie, ze powinien wybrac sie na jakies lekcje krzyku, bo wiek tu nie ma znaczenia.

Byłbym ostrożny z tym stwierdzeniem, że wiek nie ma znaczenia. To, że paru seniorów daje jeszcze radę nie oznacza, że każdy tak będzie miał. Jeden "dostanie" dobry wzrok, inny silne ręce, a niektórzy mają stalową krtań. Hetfield najwyraźniej takiej krtani nie ma, coraz częściej słychać, że po prostu nie wyrabia mimo, że warsztat ma niezły. Od początków swojej kariery poczynił kolosalne postępy (i przy okazji dorobił się wieśniackiej maniery). Przecież wokal na Kill 'Em All trudno nazwać śpiewaniem. Jednak musimy pogodzić się z tym, że teraz lepiej już raczej nie będzie. A na jakieś bardziej dzikie dźwięki to bym w ogóle nie liczył. I też mam wrażenie, że gdyby śpiewał niżej to brzmiałby o niebo lepiej.

Sądzę, że to tylko plota, ale jeśli miałbym wybierać to nie wiem na co bym się zdecydował. Lubię oba zespoły i oba tak samo chciałbym zobaczyć na żywo. Dla mnie idealnym rozwiązaniem byłoby umieszczenie Mastodon w pozycji Behemoth (który by wyleciałbym ze stawki lub zagrał krótko), a w pozycji Mastodon byłby Testament. Chociaż z drugiej strony nie... dla mnie Testament może grać zamiast Megadeth lol

Ja właściwie to mam marzenie The Memory Remains usłyszeć na żywo. Oczywiście nie obraziłbym się gdyby w secie zabrakło NEM i SBT, a Seeka zagraliby w innym miejscu niż na końcu seta. Większych oczekiwań nie mam, ale chciałbym żeby mnie czymś pozytywnie zaskoczyli, jak na przykład Devil's Dance w Chorzwie 2008 czy Of Wolf and Man w Berlinie tego samego roku. The Frayed Ends Of Sanity byłoby idealne, ale to science fiction.

Odpowiedź na te i inne pytania uzyskacz w dniu koncertu wink A na poważnie to chyba należałby do organizatora z czymś takim uderzyć.

14

(54 replies, posted in Muzyka)

Czy leci z nami moderator?

15

(20 replies, posted in Death Magnetic)

LOOOOOL! Zakładasz wątek dotyczący trasy i pytasz o fryzurę lol

Fajnie jakby razem coś zagrali. Tylko czemu ma to być akurat kawałek Mety? Lepszy byłby medley zrobiony z piosenek każdego z zespołów:D

17

(44 replies, posted in Off topic)

Wbrew pozorom nie taki satanizm straszny jak go malują smile I gdyby każdy skonforntował swój światopogląd z satanizmem to pewnie jakieś wspólne punkty by znalazł.

18

(44 replies, posted in Off topic)

Wiadomo, że tego typu zespołów jest więcej. Tamte dwa przyszły mi akurat pierwsze na myśl smile

19

(44 replies, posted in Off topic)

I tu powoli dochodzimy do sedna sprawy. Są ludzie, dla których nieodzownym elementem bycia metalem (ku*wa, nie lubię tego określenia, wolę metalowiec jeśli już) jest odpowiedni ubiór. Glany, odzież koloru czarno-czarnego, przeliczne koszulki kapel oraz inne akcesoria. Jakby nie patrzeć jest to najprostszy sposób manifestacji tego, że ktoś lubi taką, a nie inną muzykę. Zdarza się też czasem, że to wszystko jest głównie na pokaz, ale mniejsza o to.

Ja też nosiłem glany (i zastanawiam się czy nie kupić nowych, ale już takich krótkich), miałem kostkę etc., ale dla mnie nie to było najważniejsze. Szybko zresztą wyrosłem z wyglądania jak tr00 metaluch, bo było to dla mnie ograniczające. Najważniejsza zawsze była w tym wszystkim muzyka. I dlatego preferuję określenie fan metalu, a nie metal/metalowiec.

Poza tym przez większość trve blaszaków (taką ksywkę miał mój znajomy, niegdyś długowłosy buntownik, dziś szanowany muzyk bluesowy) uznany zostałbym za heretyka, bo nie tylko metalu słucham. Nigdy nie było tak, że słuchałem wyłącznie metalu. Owszem słuchałem i nadal słucham go duuuuużo, ale lubię też ciekawy hip-hop (nie ten z  TV), rocka w wielu postaciach, jakieś bardziej elektroniczne jazdy, czasem nawet pop jak coś mi wpadnie w ucho. Jest zbyt dużo świetnej muzyki by ograniczać się do jednego (chociaż bardzo bogatego) gatunku.

I wracając jeszcze do sprawy satanizmu. Nie wiem czy jest dużo kapel ideologicznie zbieżnych z satanizmem filozoficznym, ale na pewno jest sporo zespołów, które za "obiekt westchnień" obrało sobie postać Szatana. I jeszcze inna fundamentalna kwestia. Z satanizmem często utożsamia się kapele antychrześcijańskie, a te pojęcia nie zawsze idą w parze.

Jednak jakby nie było bluźnierstwa i Szatan to nie jedyne motywy w muzyce metalowej. Mało "zwykłych śmiertelników" wie, że istnieje też przeciwwaga pod postacią kapel prochrześcijańskich, przykładowo amerykański Believer czy Creation of Death z naszego podwórka. Niestety niektóre stereotypy będą jeszcze jakiś czas pokutować.

20

(44 replies, posted in Off topic)

reikynn wrote:

Nie no jeśli chodzi o subkulturę metalową, to rzesazdw metal nie równa się sataniście, aczkolwiek satanista=metal

Czyli nie każdy metal to satanista, ale każdy satanista to metal, tak?

Dobra dobra. Nie zmieniajmy tematu. Religi w to nie plączmy. Jezus niema z tym nic wspólnego....

Nikt o Jezusie nie pisał... sam go w to wplątałeś big_smile I tu byłbym ostrożny z utożsamianiem religii z postacią Jezusa i ogólnie chrześcijaństwem. Wszak to nie jedyna religia.