Re: Ulubiona płyta Metalliki
U mnie AJFA/RTL ale niedaleko za nimi jest DM ![]()
Re: Ulubiona płyta Metalliki
Ja waham się pomiędzy płytką black album a master of puppets. Ciężki wybór ale jednak pada na mastera, black jest zaraz za nim.
(edited by Phantom_Lord 2009-01-06 17:22:03)

Re: Ulubiona płyta Metalliki
Do Jasio, w stu procentach się zgadzam xD AJFA za wspaniałą grę Larsa a RTL za utwór RTL ![]()
Re: Ulubiona płyta Metalliki
U mnie kiedyś to był LOAD. Potem AJFA.
A teraz - i to się tak łatwo nie zmieni - Death Magnetic. Jest bardzo blisko AJFY jeśli chodzi o progresywność, techniczność, ma agresję i dynamikę Mastera i Ride, ale jednocześnie jest tu przebojowość i melodyjność z Black. I dojrzałe teksty jak na Load, ironiczne jak na ReLoad.
Idealne połączenie tego, co zespół nauczył się przez 25 lat.
Re: Ulubiona płyta Metalliki
Moja ulubiona płyta Metalliki? Trudno mi będzie odpowiedzieć na to pytanie. Wszystkie płyty są genialne, nie rozumiem zdań typu: skończyła się na tym, a to na tym, chore to jest:mad:
Ale jednak jest taka moja ulubiona płyta: Garage Inc. Świetna płyta, świetne covery, wszystkie są dopracowane. Jedynie Tuesday's Gone mogliby skrócić o te 2 minuty, bo trochę przynudzają pod koniec. No i piękne Whiskey In The Jar, ale nie tylko.
Mówię, nie mam jaką takiej ulubionej płytki, ale mam sentyment do niej, jest taką w sumie, którą dobrze poznałem, choć nie pamiętam dokładnie.
Re: Ulubiona płyta Metalliki
Z tą dynamiką to chyba trochę przesadziłeś
Są utwory dynamiczne jednak DM do MOPa do daleko.
Chyba odwrotnie. MoP wcale taki dynamiczny nie jest. Prawdę mówiąc, to w ogóle nie jest taki super jak się o nim zwykło mówić. DM i AJFA są znacznie bardziej rozwinięte muzycznie. Nawet taki My Apocalypse, mimo że krótki, ma sporo progresji, w porównaniu do naprawdę nieskomplikowanego Damage Inc. Cyanide jest z kolei niby prosty, przebojowy i Blackowy, ale zwróć uwagę ile jest przejść po drugim refrenie i w trakcie solówek Kirka. W DM trzeba się wgryźć, a najlepiej zacząć go rozpracowywać na gitarze - wtedy widać, jak mocno jest rozbudowany i kombinowany - zupełnie jak AJFA.
(edited by TommiK 2009-01-06 19:50:37)
Re: Ulubiona płyta Metalliki
Frantic wrote:Z tą dynamiką to chyba trochę przesadziłeś
Są utwory dynamiczne jednak DM do MOPa do daleko.
Chyba odwrotnie. MoP wcale taki dynamiczny nie jest. Prawdę mówiąc, to w ogóle nie jest taki super jak się o nim zwykło mówić. DM i AJFA są znacznie bardziej rozwinięte muzycznie. Nawet taki My Apocalypse, mimo że krótki, ma sporo progresji, w porównaniu do naprawdę nieskomplikowanego Damage Inc. Cyanide jest z kolei niby prosty, przebojowy i Blackowy, ale zwróć uwagę ile jest przejść po drugim refrenie i w trakcie solówek Kirka. W DM trzeba się wgryźć, a najlepiej zacząć go rozpracowywać na gitarze - wtedy widać, jak mocno jest rozbudowany i kombinowany - zupełnie jak AJFA.
Każdy ma inny gust, jednak MOP jest genialnym albumem i stwierdzają to nie tylko słuchacze metalu i tym podobynych gatunków. Chociaż mimio swojej genialności nie jest dla mnie nawet w 3 moich ulubionych albumów Mety, inne są po prostu wybitnie genialne ![]()
Re: Ulubiona płyta Metalliki
MOIM ulubiony jest st. Anger, wiem zjedziecie mnie ;P ale mi poprostu przypadła do gustu ta płyta, lubię inne ale tą uwielbiam
Re: Ulubiona płyta Metalliki
a moim zdaniem to ten werbel tam pasuje, napewno lepiej niż np werbel z AJFA by miał tam być
Re: Ulubiona płyta Metalliki
Dla mnie cała ta nagonka na St. Anger jest bez sensu. Bo Hetfield był zachlany? Bo Hammet zrezygnował z solówek? Aha...
Ale nie jest już ważna muzyka w środku? Uważam, że to jest jedna, jak nie jedyna płyta, gdzie jest masakryczna energia, wręcz zespół wybucha tu. Osobiście lubię ten album, kompletnie nie widzę w nim nic złego.
Re: Ulubiona płyta Metalliki
Na pewno należy się zgodzić, że Anger to zupełnie inna płyta niż inne. Ale to nie oznacza, że jest zła. Wręcz przeciwnie. Jest siekanka. Czego chcieć więcej? ![]()
Re: Ulubiona płyta Metalliki
Re: Ulubiona płyta Metalliki
Dla mnie każda z płyt Metallici jest odmienna, wnosi coś nowego do zespołu i muzyki. Kill'em all to narodziny thrashu, ride the lighting to rewolucja, master...no cóż, najlepszy metalowy album wszech czasów ...and justice for all- moim zdaniem taki tró thrashowy album, taka kwintesencja thrashu. Potem Black Album to taki typowy haevy metal, zmiana stylu na bardziej łagodny. Okres Loada i ReLoad to takie odejście w łagodniejsze klimaty, hard rocka, ustatkowanie wewnętrzne zespołu. Traki okres przejściowy pomiędzy starą a nową Metallicą. S&M to kolejny moim zdaniem sukces Metallici, która zagrała wyjątkowy koncert, zupełnie inne aranżacje najpopularniejszych utworów. St.Anger dla mnie osobiście jest inspiracją do pisania riffów na gitarę ze względu na bardzo mocne wyraziste riffy w każdym utworze. No a Death Magnetic... wielki come back do pierwszych 5 albumów ![]()
